Umowę o zakazie konkurencji możesz podpisać zarówno jeśli masz umowę o pracę, jak i umowę zlecenie lub działalność gospodarczą. Ma ona jednak wtedy inne zasady oraz konsekwencje. W Internecie często można spotkać różne porady, takie jak że jeśli ktoś podpisał umowę o zakazie konkurencji pracując na umowę zlecenie lub mając własną działalność gospodarczą i jest ona jednostronna (chroni tylko interesy podmiotu, dla którego świadczymy usługi) to można ją wyrzucić do kosza i nie jest ona ważna.
Przestrzegamy przed takim podejściem do tematu, bo w zależności od umowy, interpretacja może być różna.

Zakaz konkurencji w umowie zlecenia i umowie cywilnoprawnej

Umową cywilnoprawną jest każda umowa, która nie jest umową o pracę. Jest nią więc umowa zlecenia, umowa o dzieło, umowa o świadczenie usług, umowa agencyjna, umowa pośrednictwa oraz inne, nienazwane umowy.

Zakaz konkurencji w umowie cywilnoprawnej jest co do zasady dopuszczalny i zgodny z prawem, przy czym inne są zasady w umowach między przedsiębiorcami, a inne w umowach, w której zleceniobiorca nie jest przedsiębiorcą.

Umowy, w których zleceniobiorca nie jest przedsiębiorcą, to z reguły takie, kiedy strony równie dobrze mogły zawrzeć umowę o pracę, ale wybrały umowę zlecenie lub inną umowę cywilnoprawną. Poza tym zdarzają oczywiście się umowy jednorazowe, dotyczące wykonania określonego dzieła lub zlecenia.

O ile zakaz konkurencji w relacjach z pracownikami jest dobrze uregulowany, to inaczej wygląda to w odniesieniu do zakazu konkurencji w umowie cywilnoprawnej, jaką jest umowa zlecenie, umowa o dzieło, czy jakakolwiek inna umowa o świadczenie usług.

Taki zakaz konkurencji jest dopuszczalny na podstawie zasady swobody umów. Zgodnie z tą zasadą strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego (art. 353 (1) k.c.).

W skrócie – umawiajcie się jak chcecie, ale bez przesady. Jeżeli zakaz konkurencji w umowie zlecenia wykracza poza zasadę swobody umów, to jest nieważny (art. 58 k.c.).

Czy zakaz konkurencji w umowie zlecenia musi być odpłatny? 

Nieodpłatny zakaz konkurencji w czasie trwania umowy zlecenia co do zasady nie budzi wątpliwości. Problem dotyczy zakazu konkurencji po ustaniu umowy zlecenia. Wtedy odpłatność często decyduje o tym, czy zakaz konkurencji jest ważny. 

W jednym z pierwszych wyroków w omawianym temacie Sąd Najwyższy uznał, że nieodpłatny zakaz konkurencji po rozwiązaniu umowy zlecenia jest nieważny, ponieważ jest sprzeczny z zasadą swobody umów (wyrok SN z dnia 11 września 2003 r., sygn. III CKN 579/01).

W późniejszych wyrokach Sąd Najwyższy złagodził stanowisko, dopuszczając w pewnych wypadkach nieodpłatny zakaz konkurencji, głównie w relacjach między przedsiębiorcami.

Zdaniem Sądu Najwyższego wprowadzenie w umowie o świadczenie usług klauzuli konkurencyjnej bez ekwiwalentu, z zastrzeżeniem kary umownej za jej naruszenie, mimo braku symetrii, mieści się w granicach swobody kontraktowej i nie narusza właściwości tego stosunku prawnego (wyrok SN z dnia 5 grudnia 2013 r., V CSK 30/13), a uzgodnienie odrębnego wynagrodzenia nie jest samoistną przesłanką skuteczności zakazu konkurencji (wyrok SN z dnia 5 marca 2019 r., II CSK 58/18).

Sąd Najwyższy podkreśla, że każda umowa powinna być oceniana indywidualnie pod kątem naruszenia zasad swobody kontraktowania i zasad współżycia społecznego. Należy rozważyć między innymi, czy zakaz konkurencji jest wynikiem nadużycia silniejszej pozycji kontraktowej, wykorzystania słabszej strony, czy też został wprowadzony do umowy między równorzędnymi, działającymi swobodnie podmiotami. Umowa obiektywnie niekorzystna dla jednej ze stron może być uznana za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego tylko wtedy, gdy taki jej kształt był wynikiem wykorzystania silniejszej pozycji kontrahenta przez narzucenie słabszej stronie treści rażąco dla niej niekorzystnej.

Podsumowując, z większym stopniem prawdopodobieństwa sąd uzna za nieważny nieodpłatny zakaz konkurencji w umowie zlecenia, która swoją funkcją zbliża się do umowy o pracę lub w innej umowie, w której zleceniobiorca nie jest przedsiębiorcą, niż w umowie zawartej w obrocie profesjonalnym. 

Trzeba zatem uwzględnić, że stosowanie nieodpłatnego zakazu konkurencji w umowie zlecenia lub o dzieło pociąga za sobą ryzyko nieważności takiego zakazu.  

Co powinien zawierać zakaz konkurencji w umowie zlecenia lub umowie o dzieło?

Zakaz konkurencji w umowie zlecenia lub umowie o dzieło, żeby był skuteczny, powinien określać:

1) sprzedaż jakich towarów lub usług stanowi działalność konkurencyjną oraz w jakich formach nie wolno konkurować ze zleceniodawcą,

2) okres obowiązywania zakazu konkurencji, który z jednej strony powinien należycie chronić interes zleceniodawcy, a jednocześnie nie powinien być nadmiernie dotkliwy dla zleceniobiorcy,

3) wynagrodzenie za powstrzymanie się od działalności konkurencyjnej, jeżeli w konkretnej sytuacji dojdziemy do wniosku, że brak takiego wynagrodzenia rodzi ryzyko nieważności umowy,

4) karę umowną za naruszenie zakazu konkurencji, wraz z możliwością dochodzenia odszkodowania ją przewyższającego.

Można jeszcze określić zakres terytorialny zakazu konkurencji. Będzie to dobrze widziane, ale nie jest niezbędne. Jeżeli nie podamy zakresu terytorialnego, zakaz konkurencji będzie obowiązywał na całym obszarze działania zleceniodawcy.

Odpowiedzialność za naruszenie zakazu konkurencji w umowie zlecenia

W razie naruszenia zakazu konkurencji zleceniobiorca powinien naprawić szkodę, na którą składają się straty zleceniodawcy oraz zyski, które zleceniodawca utracił na skutek naruszenia zakazu konkurencji (art. 363 k.c.).

Najkorzystniejszym rozwiązaniem jest wprowadzenie do umowy kary umownej, wraz z możliwością dochodzenia odszkodowania ją przewyższającego. Kara umowna działa prewencyjnie i upraszcza prowadzenie sprawy sądowej. Jeżeli kara umowna nie pokryje szkody w pełnej wysokości, będzie można dochodzić odszkodowania uzupełniającego, do pełnej wysokości szkody (art. 484 k.c.).

Sprawę wysokości kary umownej poruszymy w kolejnym wpisie