Wypadek drogowy

Prawo karne

To, niestety, może zdarzyć się każdemu kierowcy.

Gorzej, jeśli w wyniku zebranego materiału dowodowego zostaniesz oskarżony o spowodowanie tego wypadku, za co w niektórych okolicznościach grozi nawet do 8 lat pozbawienia wolności. Nawet jednak przy zwykłym „uczestnictwie” udział Twojego adwokata jest ważny jeszcze zanim sprawa trafi do sądu. Na przykład ze względów finansowych (ubezpieczenie, odszkodowanie). Pamiętaj, że zdarzające się niedbalstwo funkcjonariuszy policji i uleganie przez nich rutynie mogą spowodować pójście po linii najmniejszego oporu we wskazaniu winnego. 

Obecność prawnika zminimalizuje te zagrożenia.

Wypadek drogowy

 

Stosunkowo niedawno opisałem kwestię wypadku w ruchu lądowym. Tytułem przypomnienia, wypadek drogowy ma miejsce wtedy, gdy w zdarzeniu drogowym osoba inna niż sprawca odniosła obrażenia ciała.

Jak wówczas napisałem, podstawą odpowiedzialności jest naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym. Oznacza to tyle, że w treści zarzutu wymieniona będzie norma ustawy Prawo o ruchu drogowym, która została złamana, a której złamanie doprowadziło do zaistnienia zdarzenia drogowego. Widać w tym miejscu, że analiza sytuacji powinna prowadzić od przyczyny do skutku. W praktyce Sądy działają inaczej, mianowicie znając skutek starają się do niego dopasować naruszenie określonej zasady, która wcale nie musi skutkować zaistnieniem wypadku. Taki tok procedowania stawia podejrzanego, a później oskarżonego w trudnej sytuacji procesowej.

Przyjmijmy, że kierowca porusza się z dopuszczalną prędkością administracyjną w obszarze zabudowanym, tj. 50 km/h. Dostrzega przed sobą bawiące się na chodniku dzieci. Zdaniem Sądu Najwyższego kierowca nie może poruszać się z maksymalną dopuszczalną administracyjnie prędkością, ponieważ przewidując możliwość wtargnięcia dziecka na jezdnię powinien móc doprowadzić do zatrzymania pojazdu praktycznie w miejscu.

Stanowisko to jest wyrazem nieprawidłowej – moim zdaniem praktyki – która sprowadza się do poszukiwania od skutku do przyczyny. Takie poszukiwanie jest łatwiejsze, ale niestety bywa zgubne, bo przecież wypadek może zaistnieć i bez naruszenia jakiejkolwiek reguły bezpieczeństwa.

Procesowo jest tym trudniej, że zgodnie z przyjętą linią orzecznicza polskich sądów, zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, to nie tylko te ujęte w przepisach, ale również takie, które kierowca powinien odczytywać w danej sytuacji stosując swoje doświadczenie.

W takiej sytuacji kierowca jest zmuszony udowadniać swoja niewinność, bo prokurator chętnie dopasuje sobie zasadę w ruchu, która została naruszona do zaistniałego skutku. A przecież, czy zawsze nietrzeźwość kierowcy rodzi odpowiedzialność za potrącenie pieszego? Oczywiście nie. Tyle, że fakt tej nietrzeźwości na tyle zasugeruje prokuratora, że przestanie być czujny i szukać przyczyny w nieprawidłowym zachowaniu pieszego, który wtargnął na jezdnię uniemożliwiając kierowcy wykonanie manewru obronnego. I to każdemu kierowcy, który znalazłby się w takiej sytuacji. Nawet trzeźwemu.

Skoro kierowca musi się bronić poprzez wykazanie, że jest niewinny, jak ma to zrobić? Nie sposób odpowiedzieć nie nakreślając najpierw jakie czynności dowodowe podejmowane są w ramach postępowania karnego w sprawie o wypadek drogowy.

Będą to: zeznania świadków, policyjny szlic sytuacyjny, oględziny pojazdów, nagrania z monitoringu, a także w znacznej części spraw – opinia biegłego ds. rekonstrukcji wypadków drogowych.

Prowadzenie samodzielnej skutecznej obrony w takich sprawach jest niemożliwe.

Na czym polega rola obrońcy w odniesieniu do każdego z dowodów, o tym niebawem.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *