kontakt@jstkancelaria.pl
+48 515 902 073

Adwokat Iwona Sztubecka

Adwokat Iwona Sztubecka

prawo rodzinne

Contacts

(22) 610 74 27
sztubecka.i@jstkancelaria.pl

Kiedy pada pytanie, czemu postanowiłam zostać prawnikiem odpowiedź mnie samej po latach wydaje się tak mało wiarygodna, że rzadko udzielam pełnej odpowiedzi. To jednak odpowiednie miejsce, by się tą historią podzielić.

Od dzieciństwa miałam własne zdanie i byłam gotowa go bronić. W sporach dwóch osób niezwykle trudno jednak osiągnąć konsensus, a żadna ze stron nie chce się przyznać, że być może rację ma ta druga. Stąd też pewnie pochodzi geneza łacińskiej paremii nemo iudex in causa sua (łac. nikt nie może być sędzią we własnej sprawie). Wkrótce przekonałam się, że istnieje jednak miejsce, gdzie mogę skutecznie dowodzić swoich racji. Pewnego razu nauczycielka zorganizowała na zajęciach w szkole podstawowej inscenizację procesu, w toku której przypadła mi rola pełnomocnika jednej ze stron sporu.  Rola ta poza oceną celującą przyniosła mi również wybór ścieżki zawodowej, którą od tej chwili konsekwentnie podążałam.

Okres studiów prawniczych jedynie utwierdził mnie w trafności dokonanego wyboru. Pozostała jedynie kwestia właściwej dziedziny prawa. Od początku było dla mnie sprawą oczywistą, że moim żywiołem jest sala rozpraw, a nie żmudne opiniowanie wielostronicowych umów prawnych, choć prawo cywilne samo w sobie od początku mnie fascynowało. Na trzecim roku studiów program kształcenia obejmował prawo rodzinne i wtedy znalazłam dziedzinę prawa, która mnie oczarowała i która od tej pory wytyczała główne obszary mojego zawodowego zainteresowania.

Po zakończeniu studiów skuszona prestiżem zawodu postanowiłam kształcić się na sędziego. Niestety już po pół roku pracy w sądach, przekonałam się jak niewiele ten zawód ma wspólnego z realną pomocą ludziom, a jak wiele z bezduszną machiną urzędniczą. Obserwując przebieg spraw sądowych wielokrotnie widywałam ludzi, którzy przegrywali, bo nie mieli dostatecznej wiedzy prawnej i obycia z występowaniem przed sądem. Czasem jeden prosty błąd stawał się przyczyną ludzkiej tragedii, której sędzia z racji obowiązku bycia bezstronnym nie mógł zapobiec. Wtedy też podjęłam decyzję o rezygnacji z zawodu sędziego i postanowiłam zostać adwokatem, który mógłby skutecznie prezentować rację strony przed sądem.

Pierwsza praca w kancelarii to oczywiście powrót do prawa rodzinnego.  Sprawy z zakresu prawa rodzinnego, choć osobom niewtajemniczonym wydają się być mało skomplikowane i nie wymagające specjalistycznej wiedzy, w rzeczywistości są niezwykle trudne. Towarzyszy im nierzadko ogromny ładunek emocji. Czasem klient nie zawsze zdaje sobie sprawę z tego co dla niego najlepsze. Dobry prawnik rodzinny musi być także mediatorem, psychologiem, a czasem niemalże przyjacielem, który wysłucha i pocieszy. Z powodzeniem łączę te role od kilku już lat, starając się pomagać ludziom na zakręcie życiowym. Mimo tego, że sprawy rodzinnego wymagają dużego zaangażowania, ich wygrywanie daje największą satysfakcję.